Aye! W szkocką kratkę

Aye! W szkocką kratkę

W dzisiejszej serii “Jak oni ślubują” przenosimy się do miejsca, które słynie z tradycyjnego whisky, kapryśnej pogody, ogromnej ilości zamków, oraz niezwykle przyjaznych i oszczędnych ludzi. Czy to dlatego, na tradycyjnym szkockim weselu gości sami muszą płacić za jedzenie i napoje? Jak wygląda takie wesele i czym są “przedprawiny”? 

Szkoci tradycyjnie przed dniem ślubu wyprawiają tak zwane “przedprawiny”. Jest to  uroczystość z poczęstunkiem, na którą zapraszają wszystkich gości. Wtedy to rozpakowują otrzymane prezenty. Przyjęło się, że im więcej pieniędzy goście podarują parze, tym większa jest to dla nich obraza, dlatego w przeciętnej weselnej kopercie młodzi znajdują około 10 funtów.

A co ze strojem?

Panna młoda ubrana jest w długą biała suknię, która jest charakterystyczna dla wielu krajów. Na dłużej należy się zatrzymać Panów, gdyż to właśnie ich strój jest wizytówką Szkocji. Najczęściej Pan Młody ubrany jest w spódnicę uszytą z tartanu, czyli materiału w szkocką kratkę. Wzór ten różni się w zależności od regionu i klanu pochodzenia. Górę stroju stanowi wysokogatunkowa marynarka. Istotnym elementem wizerunku jest sporran, czyli  skórzana lub futrzana torebka zawieszona przy kilcie. Pełni ona rolę schowka na pieniądze czy dokumenty. Ponadto przy łydce młodego przyczepiony jest nóż.

W dzień ślubu stopy panny młodej obmywane są wodą na znak wejścia do nowej rodziny. Tradycyjne kobiecie wręcza się srebrną podkowę, która ma przynieść jej szczęście w małżeństwie, natomiast Pan Młody dostaje  drewniany upominek na znak płodności. W momencie zakładania obrączek mężczyzna dodatkowo przypina kobiecie kotylion, który jest w kolorach, jakie widnieją na jego kiltu.

Po wyjściu z kościoła młodzi obsypywani są confetti i monetami – podobnie jak w polskiej tradycji, muszą pozbierać wszystkie pieniądze, gdyż ma to zagwarantować im bogactwo i dobrobyt.

Rachunek proszę! 

Dla większości osób nie do pomyślenia byłoby, aby goście na weselu sami płacili za jedzenie i picie. Sprawa całkiem inaczej wygląda w Szkocji, gdzie poza zimnymi przekąskami, i tortem, który jest spektakularnie krojony mieczem przez Pana Młodego, goście za pozostałe posiłki czy napoje płacą z własnej kieszeni…

Na szkockim weselu nie może zabraknąć tradycyjnych dźwięków dud i ludowych tańców. Zabawa trwa krótko i kończy się około 1:00 w nocy spektakularnym tańcem ceilidh w wykonaniu mężczyzn w kitlach. 

Jak Wam się podoba szkockie wesele? Zdecydowalibyście się na model wesela w którym goście sami za siebie płacą?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

+ 8 = 18