Moje wielkie greckie wesele

Moje wielkie greckie wesele

Nie wiem jak Wy, ale ja już w lutym zaczynam tęsknić do lata i wysokich temperatur. Myślę też już powoli o kierunkach wakacyjnych. Angelika – moja wspólniczka jest obecnie w Maroko, gdzie poznaje kulturę, kolory, smaki i zwyczaje kraju, żeby już niedługo podzielić się z Wami swoimi odczuciami. Ja w tym roku postawię na basen Morza Śródziemnego. Marzy mi się Santoryn, obłędny krajobraz (widziałam na googlach, bo jeszcze nigdy tam nie byłam). Niebieskie dachy, białe budowle nastrajają niezwykle romantycznie. Od razu wyobrażam sobie tam ślubne zdjęcia 🙂

Grecy, jak wiadomo, są bardzo pozytywnymi ludźmi i jak każdy naród mają swoje zwyczaje – bo przecież co kraj, to obyczaj. Śluby w Grecji też są niezwykle ciekawym wydarzeniem. Są bardzo duże, zwyczajowo większe niż w Polsce:

500 osób? 

Okej, nie ma sprawy, ale jeszcze kuzyn brata kuzynki szwagra siostry z rodziną i kilka sąsiadek z drugiego końca miasta

Grecy są bardzo gościnni. Nawet jeżeli nie dostałeś zaproszenia na wesele, a przyjdziesz, to zostaniesz wpuszczony. Wesele traktowane jest jako szczególnie wesoły, radosny dzień i właśnie tą radością Para chce się ze wszystkimi dzielić – teraz już wiadomo skąd tytuł filmu “Moje wielkie greckie wesele”.

Nie zaskoczę Was, że zanim przyjdzie czas na wesele i zabawę – Para Młoda musi złożyć przysięgę małżeńską. Uwaga jednak na opóźnienia! Zgodnie z tradycją Panna Młoda nie zjawi się punktualnie na ceremonii. Dziwne? Wcale nie! Przyszła żona sprawdza, czy jej partner jest cierpliwy i będzie na nią czekał. Myślicie dwie, trzy, pięć minut – do wytrzymania, ale to nie tak. Panna Młoda przychodzi jakieś 30 minut później 🙂 Interesująca tradycja, ciekawe, jak sprawdziłaby się w Polsce…

Na greckim ślubie ważną rolę pełni kubaros – czyli świadek. Dokłada się do wesela, kupuje wino mszalne, kielich i tacę na obrączki. Później najczęściej zostaje chrzestnym dzieci (fajna rola, ale baaardzo kosztowna). Ma jeszcze jedno ważne zadanie podczas ślubu – w trakcie przysięgi naprzemiennie zakłada on na głowy Państwa Młodych wianki/korony/diademy, zwane stefania. Dlaczego? Ma to być symbol królewski, Para tworzy nowe królestwo – rodzinę. Choć niektórzy twierdzą również, że jest to oznaka męczeństwa, które czeka ich w małżeństwie. Zdecydowanie bardziej podoba mi się pierwsza wersja, a Wam?

Każdy  z gości dostaje upominek od Pary Młodej – kufetes, czyli mały pakunek, w środku którego znajdują się lukrowane migdały jako symbol trwałości w związku. 

Grecy to jeden z najbardziej otwartych, pozytywnych narodów. Chcesz przyjść w krótkich spodenkach na przyjęcie? Nie ma sprawy, nikt nawet krzywo nie spojrzy. A co jeszcze może nas spotkać na greckim przyjęciu? “Byłam na wielu weselach, ale na żadnym nie byłam tak głodna, za to wino lało się strumieniami”-  zdradziła nam Ania, mieszkająca w Atenach (chcecie dowiedzieć się więcej o Grecji, zajrzyjcie tutaj: http://nieudawajgreka.pl/). Na weselu w Grecji dostaniecie obiad, ale na ciepłych daniach tutaj się kończy, do jedzenia pozostają przekąski :).

Tradycje weselne w różnych zakątkach świata mogą nas zaskoczyć niejednym. Co powiecie na serię “Jak oni ślubują”? Co 2 tygodnie podróż do innej części globu, bądźcie z nami 🙂

A Wy macie jakieś ciekawe doświadczenia związane ze ślubem za granicą? Dajcie znać ;)!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

92 − = 90